h1

Pyzy z okrasą, pod słomianym wdowcem

sierpień 3, 2006

Wstęp

“Będąc słomianym wdowcem czasami trzeba zjeść pyzy” – ten aksjomat ostatnio znów mi się potwierdził. PyzyPyzy ziemniaczane znane są pod tą nazwą głównie we wschodniej połowie naszego kraju, w wielkopolsce są to inne nazwy, których nie sposób wymienić. Obok na obrazku widać o co tutaj chodzi.
Nie mając nic w lodówce, a będąc akurat w osiedlowym sklepiku przyuważyłem w lodówce paczkę pyz ziemniaczanych. Opakowanie było w miarę ładne, produkt oczywiście bez nadzienia (nie kupujcie pyz z innym od ziemniaczanego wnętrzem, mogą bowiem spowodować katastrofalne spustoszenie w Waszych organizmach). Same pyzy z wody jednak wydały mi się mało atrakcyjne, zazwyczaj przyozdabia się je skwarkami z wytopionym tłuszczykiem, jednak osiedlowy sklepik boczku nie posiada, tylko jakieś wędliny z posklejanego albo mielonego mięsa. Szybki rzut oka po sklepie i chwilę namyślenia spowodował poniższy przepis.
Przepis na jedną osobę.

Składniki

1 paczka pyz ziemniaczanych bez nadzienia, na jedną osobę proponuje nie więcej niż 8 szt.
1 cebula
2 ogórki małosolne lub kiszone
3 łyżki oliwy z oliwek
sól
pieprz

Akcja
Do garnka ok. 2 litry wody i na gaz. Kroimy cebulę na pół wzdłuż na cienkie listki (też wzdłuż). Na patelnię oliwa, średni ogień i po chwili dodajemy cebulę i od razu ją solimy. Podsmażamy tak aby nie tylko się zeszkliła ale lekko przypiekła trwa to na średnim ogniu mniej więcej tyle jak cały proces gotowania pyz (Uwaga: mieszajmy co jakiś czas). Gdy woda się gotuje dodajemy łyżeczkę soli i wrzucamy pyzy, przykrywamy, po kilku chwilach delikatnie mieszamy, tak aby oderwać ewentualnie przyczepione kulki od dna garnka. Gdy pyzy nam wypłyną na powierzchnię wody, ustawiamy timer na 6 min (producent zaleca 9 min, ale to przesada, bo mamy rozlazłe kluchy zamiast sprężystych kulek). Ogóreczkom odkrawamy końcówki kroimy na cztery części wzdłuż, przyozdabiamy nimi brzegi talerza. Pieprz świeżo-zmielony sypiemy na brzegi talerza, delikatnie. Odcedzamy dokładnie pyzy po gotowaniu, wykładamy na talerz, ustawiamy aby wyglądały mało chaotycznie i na wierzch wykładamy smażoną cebulkę. Wygląda to całkiem nieźle, smakuje w miarę dobrze. Smacznego.

Dodaj komentarz